piątek, 15 sierpnia 2014

Dania i Chimera tryska humorem


26h spędzonych w autobusie.
Około 5h do celu.
1,5h snu w ciągu dwóch dni.
Jedna kawa, która ledwo przytrzymuje mnie przy życiu.
Kto to taki?
Chimera wracająca do ojczyzny!

Kolejne podróżowe MUST HAVE:

  • autobus, którym mam jechać, zawsze się spóźni, chociażby dopiero 30 min wcześniej rozpoczął swą podróż
  • ludzie usiądą akurat obok mnie, chociażby dookoła były jeszcze puste miejsca
  • mimo ogromnego zmęczenia nie zmrużę oka - bo nie!
  • zmiana autobusu potrwa kolejną godzinę -> +1h do już sporego opóźnienia
  • zawsze przyciągnę najbardziej rozgadanych podróżników i nie, okazywanie zmęczenia zda się na nic, wysłucham i tak historii życia wszystkich znajomych danego pasażera, dowiem się nawet o jego tendencji do powstawania piegów i zostanie mi zaoferowana pomoc w szukaniu pracy w Anglii, mimo że usilnie dziękuję i powtarzam, że chwilowo nie jestem zainteresowana
  • filmy wyświetlane w busie stają się coraz głupsze z godziny na godzinę
  • a klimatyzacja jak zwykle nie działa

Uwięziona na ponad 30h w busie w tęsknotą wspominam leniwe spacery i napawanie się morską bryzą. Choć właściwie świeże powietrze też dałoby radę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz