Każdy kraj kryje w sobie tajemnice. Każdy czymś zaskakuje. Każdy dostarcza nam nowych doznań. Poszerza horyzonty i nasze spektrum patrzenia na świat. Każdy kraj potrafi budzić fascynację, zainteresowanie, intrygować oraz sprawiać, że chociażby najbardziej banalny fakt z życia jego mieszkańców jest dla nas odkryciem na miarę wyczynu Kolumba.
Dania i tym razem nie zawodzi. Nie wiem czy wiecie, ale duńskie dzieci rozpoczęły już wczoraj nowy rok szkolny. Istne szaleństwo! Kiedy nasze polskie maluchy mogą jeszcze beztrosko fikać i brykać przez niemal trzy tygodnie, ich duńscy koledzy i koleżanki raźno pomaszerowali już do szkół. Widząc w niedzielny wieczór spakowany dumnie plecak stojący przed pokojem starszego chłopca, potrzebowałam chwili, żeby otrząsnąć się z szoku. Kolejną minutę stałam w ciszy i bezruchu, oddając tym samym hołd końcowi wakacji, po czym pobiegłam na górę spytać moich gospodarzy o wyjaśnienia. Czy duńskie dzieci zaczynają letni odpoczynek jakoś niespodziewanie wcześnie czy muszą cierpieć w imię edukacji?
Moje przypuszczenia okazały się słuszne. Duńskie dzieci kończą rok szkolny niemal w tym samym czasie co polskie szkraby, zatem wakacje mają aż o 2-3 tygodnie krótsze. Nic jednak straconego. W październiku, kiedy nasze maluchy będą ospałe maszerować do szkoły i męczyć się nad tabliczką mnożenia, duńskich uczniów czeka około tygodniowa przerwa od nauki. Ulokowanie w czasie tych krótkich wakacji nie jest przypadkowe. Dawniej, gdy Duńczycy trudzili się głównie rolą, a we wrześniu przychodziły wykopki, do zbierania ziemniaków (znowu te ziemniaki! btw. jak ja kocham wykopki!) angażowani byli wszyscy członkowie rodzin, bez względu na wiek. Dzieci, które pomagały rodzicom, zasługiwały na krótką przerwę od szkoły i pracy w polu, zatem postanowiono urządzić im tygodniowe wakacje zaraz po zakończeniu wszelkich robót na roli. Pierwotnie październikowa przerwa od nauki zwana była przerwą ziemniaczaną. Jakże uroczo!
Poza tym duńskich uczniów czekają prawie 1,5 tygodniowe ferie w okresie świąt Bożego narodzenia, tydzień wolnego zimą oraz w okresie świąt wielkanocnych. W szkole natomiast nawet najmłodsze dzieci siedzą od 8:15 do 14.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz