czwartek, 14 sierpnia 2014

Dania i ciekawostki z zajmowania się dzieckiem



  • Ślad po ugryzieniu przez dziecko schodzi około 2 tygodni.
  • Ugryzienie to nie powinno nikogo martwić, wręcz przeciwnie, jako że mały brzdąc zwykle gryzie jako wyraz przyjaźni i szacunku. Powiedziano mi na samym wstępie, że maluch potrafi lizać ramiona opiekunów albo kąsać, ponieważ przytulanie nie wystarcza i chce być jeszcze bliżej swojego kompana/kompanki. A idealnym na to sposobem jest zatopienie zębów w czyjejś skórze. Chyba powinnam żałować, że na moim nadgarstku nie ma już śladu, przecież to taki małe trofeum, znak przyjaźni. 
  • Przez ostatni miesiąc naśpiewałam się chyba więcej niż zespół przygrywający na weselach. Dzięki usypianiu dziecka przypomniałam sobie niemal wszystkie piosenki z dzieciństwa, jakie znam. A żeby tego było mało, do repertuaru wplotłam przyśpiewki harcerskie, pieśni patriotyczne, własne improwizacje. Jednak nigdy, ale nigdy nie przypuszczałabym, co okaże się najlepszym podkładem muzycznym - przyśpiewki weselne! [nie na próżno wspomniałam wcześniej o weselach]. Wczoraj, kiedy maluch był wyjątkowo kapryśny, a ,,Kotki dwa" i ,,Dla Wojtusia z popielnika" przestały działać, ze zwykłej desperacji zaczęłam nucić ,,Kto urodzony w...<tu wstaw miesiąc>". I co? Cisza! Kompletna cisza! Dziecko patrzyło na mnie jak zahipnotyzowane. Jak widać miłośnicy butelki mleka też lubują się w pieśniach biesiadnych.
  • Skakanie po trampolinie, do  której nalewana jest woda z węża ogrodowego, to niezwykle ryzykowne, ale jakże cudowne zajęcie podczas upałów.
  • Siedmiolatkowie nie znają granic wiekowych i podczas wspólnych zabaw potrafią potraktować cię z równym dla wszystkich okrucieństwem. Podczas bitw wodnych nie istnieje nic takiego jak zawieszenie broni, łagodne oblewanie czy ,,właśnie się przebrałam, zaraz wychodzę". Najlepszą za to amunicją wydaje się być zraszać ogrodowy i wiadro pełne wody [tak, wylądowało na mojej głowie niejednokrotnie].

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz